Mój stary jest fanatykiem językowym. Cały przedpokój za**bany mamy słowikami. Ale przynajmniej wiadomo, co mu kupić na urodziny, imieniny i święta.

Ale nawet ta komfortowa sytuacja skończy się, gdy skończą się pomysły. Nie lękaj się jednak, albowiem śpieszę z ratunkiem. Poniżej znajdziesz aż dwadzieścia jeden pomysłów na prezenty dla językowego entuzjasty. A język to nie tylko książki i na książkach twoje opcje się nie kończą, dlatego zdecydowałem się przedstawić kilka naprawdę niebanalnych pomysłów. Podręczniki do nauki języka, lekcje grupowe, lekcje indywidualne u korepetytora czy fiszki trącą takim banałem, że wstyd je zamieszczać. Dlatego postarałem się zapodać pomysły nietuzinkowe, niepospolite, nieszablonowe, świeże, ale ciągle dające się odnaleźć w świecie realnym bądź wirtualnym. Podzieliłem je na trzy grupy:

1. książki
2. inne przedmioty
3. akcja

Nie zamieszczam linków do miejsc, gdzie można prezenty zakupić, bo większość z nich zdezaktualizowałaby się w ciągu kilku miesięcy.

Książki

“XXX bez cenzury” – to cała seria książek wydawnictwa Berlitz, w której odsłania się najpopularniejsze pikantne słowa i wyrażenia w różnych językach. Bo język to nie tylko uprzejmości i komplementy! Oczywiście chodzi o to, żeby poznać tego typu słowa, żeby wiedzieć, kiedy ktoś na przykład cię obraża, a nie żeby ich używać. 😉 Książki, a w zasadzie książeczki, bo są to pozycje kilkudziesięciostronicowe, nie są póki co wznawiane (październik 2017 r.), więc trzeba raczej szukać używanych na Allegro i w antykwariatach. Istnieją wersje dla języka angielskiego, niemieckiego, włoskiego, francuskiego i hiszpańskiego.

Książka w oryginale, albo książka w języku, którego się solenizant(ka) uczy – niby banał, ale wiele osób może sobie nie zdawać sprawy z tego, jak łatwo teraz o obcojęzyczną książkę na terenie Rzeczypospolitej. I nie mówię o Amazonie, którego koszty przesyłki są, oględnie mówiąc, spore. Wiele polskich księgarni językowych, oprócz podręczników do nauki języka, oferuje również właśnie książki w oryginale. Przeczytanie w oryginale dzieła, które pochłonęło się już po polsku bądź czytanie paralelne (strona po polsku, a następnie ta sama strona w języku obcym) to doskonałe sposoby na naukę języka. Jeśli solenizant(ka) zna już angielski, liczba opcji rozszerza się niepomiernie.

Książki adaptowane – szczególnie przydatne dla początkujących i średniozaawansowanych. Używają zamkniętej, niewielkiej listy słów, której objętość zależy od poziomu czytelnika docelowego i traktują o najprzeróżniejszych tematach. W języku angielskim szczególnie godna polecenia jest seria Penguin Readers “Students”. A w niej książeczki podzielone na siedem stopni, od “Easystarts” z 200 wyrazami, poprzez poziomy od 1 do 6 z wzrastającą liczbą słów (300 → 600 → 1200 → 1700 → 2300 → 3000).

Kindle – bibliotekowy e-książę, księgarski rewolucjonista, przełom porównywalny do wynalezienia prasy drukarskiej przez Gutenberga. Mieszczący w porywach do kilku tysięcy plików czytnik e-książek, jest kapitalnym narzędziem do nauki języków, ponieważ można na nim zainstalować słowniki. Następnie czytając e-książkę w języku obcym, wystarczy zaznaczyć nieznane sobie słowo, aby w chmurce wyświetliła się jego definicja (lub tłumaczenie – w zależności od zainstalowanych słowników). Alternatywnie można połączyć Kindle’a z domową siecią internetową i w podobny sposób szukać definicji słów u cioci Wikipedii.

“Sto tysięcy miliardów wierszy” – solenizant(ka) zawsze chciała pisać wiersze, ale nie wiedział(a) jak zacząć? “Sto tysięcy miliardów wierszy” rozwiąże ten problem. Tomik-eksperyment Raymonda Queneau (oryginalny francuski tytuł: “Cent mille milliards de poèmes”) to książka jak żadna inna. Zamiast stron zapisanych wierszami dostajesz książkę z paskami papieru, na których wypisane są zdania. Zginając paski, tworzysz nowe wiersze. Można w ten zmyślny sposób stworzyć sto tysięcy miliardów nowych wierszy. Książka została przetłumaczona na wiele języków, więc musisz się tylko dowiedzieć, jakiego uczy się solenizant(ka).

Słownik wizualny / obrazkowy / rysunkowy / fotograficzny – opcja dla dzieci, ale nie tylko. Dla dzieci, bo wiadomo – obrazki i słowa. Ale tego typu słowniki są również używane przez dorosłych, w tym profesjonalnych tłumaczy. Sprawdzają się na przykład w momencie, kiedy tłumacz zmaga się z instrukcją obsługi wyjątkowo skomplikowanego urządzenia. Słownik obrazkowy nazywa każdą część składową urządzenia i lokalizuje ją na schemacie, co ułatwia zachowanie dokładności terminologicznej. Istnieją też słowniki wielojęzyczne (do 6 języków) – to dla tych, którzy nie lubią się ograniczać do jednego języka. 100

Audiobook w oryginale. Miało być nietuzinkowo, a z istnienia audiobooków zdaje sobie sprawę coraz szersza rzesza ludzi. Ale nie wszyscy. Albo nie wszyscy korzystają. A może warto zacząć.

Podręcznik do nauki sztucznego języka – duże działo. Nie dla językowego fanatyka, raczej dla językowego obsesjonisty, opętańca. Kogoś, kto z nauki słówek uczynił sens życia. Autorzy książek, filmów i seriali fantasy lubują się w tworzeniu całkowicie nowych języków. Niektóre z nich zaczęły żyć własnym życiem dzięki fanom, którzy uczą się ich na pamięć, tworzą nowe słowa na określenie konceptów, jakich nie dało się w tym języku opisać, spotykają się na konwencjach. Tak stało się z językami elfickimi z sagi Johna Ronalda Reuela Tolkiena czy językiem klingońskim ze “Star Treka”. Istnieją podręczniki do nauki tych języków, niestety nie w języku polskim. Tylko Amazon, drogie panie, drodzy panowie.

Inne przedmioty

Koszulka z nadrukiem gramatycznym – anglojęzycznym przykładom można się przyjrzeć, wpisując w grafiki Google “grammar T-shirts”. W innych językach też to działa, na przykład w języku hiszpańskim. W razie kłopotu ze znalezieniem odpowiedniego dizajnu lub języka (jeśli solenizant(ka) lubuje się w językach egzotycznych lub mniej popularnych), polecam poszukanie miejsc, w którym można takie nadruki na koszulce stworzyć.

Poezja na magnesach – gadżet zrodzony na początku lat 90., kolekcja kilkuset starannie dobranych słów, dzięki którym można tworzyć swoje własne wiersze na drzwiach lodówki i w ten sposób ćwiczyć kreatywność, ale też umiejętności językowe. Na Amazonie i na oficjalnej stronie producenta dostępnych jest kilkanaście wersji językowych.

Ectaco C-Pen – miniskaner tekstu w formie długopisu. Za jego pomocą odczytasz dowolny tekst drukowany i skopiujesz do pamięci laptopa lub pada tekst w formie edytowalnej. Mało tego, za pomocą translatora pokroju Tłumacza Google przełożysz nieznane słowa z dopiero co skopiowanego tekstu (nie pochwalamy tłumaczenia na raz więcej niż jednego słowa ze względu na rozliczne błędy). Jak to ustrojstwo działa, można przekonać się, oglądając prezentację na YouTube’ie.

Dyktafon – ten prezent sprawdzi się, jeśli obdarowany/a nie ma nowoczesnego telefonu, który albo posiada opcję rejestracji dźwięku, albo umożliwia ściągnięcie takowej w formie apki, albo jakość nagrywania pozostawia wiele do życzenia. Po co językowemu fanatykowi dyktafon zapyta jeden z drugim? Po to, żeby móc nagrywać swoje językowe ćwiczenia i odsłuchiwać je później w poszukiwaniu błędów. Z tego też powodu nie jest to prezent dla nowicjusza, albowiem początkujący rzadko jest w stanie wychwycić swoje własne błędy.

Scrabble obcojęzyczne – osoba niezorientowana zapyta “ale po co? Przecież litery to litery, można polskim zestawem z powodzeniem zagrać partyjkę w obcym języku.” Pomijając kwestię braku niektórych liter i liter nadmiarowych, bo przecież “ą” czy “ę” nie użyjemy raczej w słowie niemieckim, litery w różnych wersjach językowych mają różne wartości punktowe. Częstość występowania liter jest również różna każdym języku. Więc nie, nie możesz zagrać w Scrabble po niemiecku polską wersją gry.

Czarne historie – to coś dla językowych fanatyków, którzy jednocześnie są fanami Sherlocka Holmesa. To gra, w której zadając odpowiednie pytania trzeba wykonceptować, jak doszło do tego wypadku, albo jak zginął ten przemiły młody człowiek. Opisy zbrodni i wypadków to czasem nie lada wyzwanie, a do tego gra jest całkowicie oparta na interakcji językowej i występuje w wielu wersjach językowych.

Prenumerata obcojęzycznego pisma – niby prezent jednorazowy, a jednak można solenizantce sprawić wielokrotną radość, wykupując prenumeratę obcojęzycznego tygodnika lub miesięcznika. Jest to prezent elastyczny, bo prenumeratę można zwykle wykupić na różne okresy – od kilku miesięcy do roku. Wiele redakcji oferuje jednocześnie dostęp do treści w formie elektronicznej. Ten kanał dostępu możesz równie dobrze zachować dla siebie, nikt się przecież nie dowie…

Klawiatura obcojęzyczna – pewnie, że wystarczyłyby dwa kliknięcia do zmiany układu klawiatury, ale dla początkujących i w przypadku języków posługujących się niełacińskimi systemami znaków może być łatwiej pisać na klawiaturze przystosowanej do tego języka.

Klawiatura z alternatywnym układem – większość użytkowników komputerów korzysta z urządzeń z układem QWERTY nazwanym tak od pierwszych liter górnego rzędu. Historia QWERTY sięga dziewiętnastowiecznych maszyn do pisania i to właśnie chyba przyzwyczajenie i przywiązanie do standardu zdecydowały o tym, że to ciągle jest najpopularniejszy układ klawiaturowy. Ale nie jedyny. Dr August Dvorak stworzył bardziej ergonomiczną klawiaturę, która umieszcza najpopularniejsze (w języku angielskim) znaki w środkowym rzędzie. Pisanie na tej klawiaturze jest zwyczajnie szybsze niż na klawiaturze QWERTY. Podobna idea przyświecała Shai Colemanowi kiedy tworzył układ Colemak. Wiele języków może się pochwalić swoimi własnymi układami klawiaturowymi, niekiedy kilkoma różnymi. Klawiatura z alternatywnym układem może być przyszłorocznym prezentem, po tym jak wręczyłeś/aś swojemu znajomemu fanatykowi klawiaturę obcojęzyczną.

Akcja

Lekcje indywidualne przez Skype’a – niby to samo, co osobiście, ale przynajmniej nie trzeba wychodzić z domu, a jeśli brak innej opcji, lekcję można odbyć w środku dnia nie wychodząc z pracy.

Profil na italki.com ze środkami do wykorzystania. italki.com to taki trochę Facebook dla miłośników języków. Łączy uczniów z nauczycielami – najczęściej rodzimymi użytkownikami języka – dzięki czemu obie strony mogą się umawiać na lekcje języka przez Skype. Walutą, w której dokonuje się rozliczeń na portalu jest dolar amerykański. Warto przed załadowaniem konta na stronie i wręczeniem prezentu zorientować się w cenniku nauczycieli języka, którego uczy bądź chce się uczyć solenizant(ka). W praktyce wygląda to tak, że native speakerzy liczą sobie więcej niż nie-rodzimi użytkownicy języka, profesjonalni nauczyciele żądają więcej niż tak zwani community tutors, osoby z wieloma udzielonymi lekcjami chcą więcej kapuchy niż nowicjusze, mieszkający w drogich do życia krajach kasują więcej niż ci mieszkający w krajach tańszych. Logiczne. Informacje na temat takiego profilu można następnie wydrukować na ładnym papierze, włożyć do ładnej koperty i ładnie wręczyć osobie, która ma swoje święto.

Dostęp do płatnych serwisów do nauki języka takich jak LingQ lub Babbel – opcja dla tych solenizantów, którzy nie potrafią jeszcze lub nie chcą rozmawiać. Dwa rozbudowane serwisy, na których można uczyć się razem kilkunastu języków. Gwoli ścisłości, istnieją też podobnie obszerne acz darmowe platformy do nauki języków, więc przemyśl ten prezent dobrze.

Wycieczka do kraju w obszarze zainteresowań solenizanta/tki – na kurs językowy albo na wakacje będące poligonem językowym połączonym z degustacją miejscowej kultury.

A co jeśli prezent się nie spodoba. Nic. Liczy się gest, pamięć. To truizm, ale przecież prawdziwy.

Lista stron zewnętrznych wspomnianych w artykule
Amazon (wersja niemiecka): https://www.amazon.de/
Babbel: https://www.babbel.com/
iTalki: https://www.italki.com/home
LingQ: https://www.lingq.com/
Oficjalna strona producenta Magnetycznej Poezji: https://magneticpoetry.com/
Prezentacja Ectaco C-Pen: https://www.youtube.com/watch?v=9n6Cl0mzu50
Tłumacz Google: https://translate.google.com/