Wszyscy kłamią – mawiał doktor Gregory House. I miał sporo racji. Wszyscy kłamią w CV.

Według ankiety przeprowadzonej w 2015 roku na zlecenie portalu poświęconemu rynkowi pracy CareerBuilder, 56% Amerykańskich rekruterów natrafiło na kłamstwo w przesłanym do nich CV. Lista zawiera takie smaczki jak kandydata, który twierdzi, że pracował na trzech różnych stanowiskach w trzech różnych miastach w tym samym czasie albo kogoś, kto podobno był prezesem firmy, do której aplikował. Oprócz takich przypadków złamania logiki i dobrego smaku, rekruterzy ciągle siłują się z kandydatami, którzy upiększają swoje życiorysy i wstrzykują synthol w swoje umiejętności. Również w sferze języków.

Sami rekruterzy przyznają, że doszło tu do swojego rodzaju wyścigu zbrojeń – kandydaci oszukują, więc rekruterzy biorą poprawkę na wszystko, co czytają w CV. Więc, żeby odpowiednio się zaprezentować kandydaci muszą kłamać, wpisując poziom języka wyższy niż posiadany. Błędne koło się zamyka. Pojawia się też kwestia tego, jak opisać swoje umiejętności językowe. Na potrzeby tego wpisu zakładam, że każdy z was chce opisać swoją znajomość języka zgodnie z rzeczywistością.

O czym przeczytasz w tym wpisie
Jak odczytywać ogłoszenia o pracę
Jak opisać znajomość języków obcych w CV
Co to jest Europejski System Opisu Kształcenia Językowego
Jak poznać poziom umiejętności językowych, jeśli tego nie wiesz


Dużo zależy od tego, jak znajomość języków została potraktowana w ogłoszeniu, czy znalazła się w sekcji “wymagania”, czy “mile widziane”. Musisz bowiem pamiętać, że każde ogłoszenie o pracę jest portretem idealnego kandydata, którego nie zawsze udaje się firmie znaleźć. Im dłuższe poszukiwania, tym bardziej rekruterzy są skłonni zaakceptować człowieka, który spełnia większość kryteriów z ogłoszenia, niekoniecznie wszystkie.

Jeśli język (lub języki) nie są w ogóle w ogłoszeniu wspomniane lub są wskazane w sekcji “mile widziane”, zapewne firma nie współpracuje z wieloma kontrahentami obcojęzycznymi lub robi to sporadycznie, a więc język nie będzie głównym narzędziem pracy. Priorytet języka jest niski na liście pożądanych umiejętności – na tego zwierza wystarczy mały kaliber, ogólnikowa informacja, na przykład

język angielski – bardzo dobry

lub

język niemiecki – biegły

lub

język rosyjski – bardzo dobra znajomość w mowie i piśmie

Rzecz jasna jeżeli wymagane jest CV na przykład w języku niemieckim, ta informacja powinna być też napisana po niemiecku.

Przydatne jest w takiej sytuacji jest słowo “komunikatywny”. Jest to termin o nieco nieostrym znaczeniu, ale dla większości rekruterów wystarczy. “Komunikatywny” znaczy, ni mniej ni więcej, że od kandydata na stanowisko wymaga się swobodnej i zrozumiałej dla obu stron wymiany informacji, nawet jeśli w jej trakcie pojawiają się błędy językowe i drobne nieścisłości, które w każdej chwili można naprostować. Oczywiście jest to słowo przydatne dla osób, które znają język… komunikatywnie. W bardziej klarownej skali Europejskiego Systemu Opisu Kształcenia Językowego – o której poniżej – odpowiada to poziomom B1 i B2.

Zawsze trzeba wspomnieć o posiadanych certyfikatach językowych. Cenną dla rekrutera informacją będzie też, kiedy uzyskałeś/aś certyfikat – im mniej czasu upłynęło od tego momentu, tym większa pewność, że twój język trzyma poziom wskazany na dyplomie. Ostateczny wpis może wyglądać następująco:

język niemiecki – komunikatywny (Zertifikat Deutsch für den Beruf z kwietnia 2016 r.).

Podobnym, choć bardziej obrazowym sposobem oznajmienia poziomu języka obcego są “beleczki” w formie linii ciągłych, kropek, kwadracików. Imituje to parametry postaci w grach komputerowych. Niewątpliwie uatrakcyjnia to graficznie życiorys, co jest kwestią niebłahą, jeśli starasz się o pracę związaną z grafiką lub reklamą. Ale w przypadku innych stanowisk może to wyglądać pretensjonalnie i mącić przekaz.

Im wyższy priorytet języków w ogłoszeniu, tym korzystniej użyć bardziej drobiazgowych informacji. Jeśli wymienione są w sekcji “wymagania”, oznacza to, że język będzie jednym z najważniejszych narzędzi codziennej pracy. Im wyżej na liście, tym są istotniejsze. W takiej sytuacji warto sięgnąć po broń precyzyjnego rażenia.

Istnieje wiele systemów opisu kompetencji językowych. Najpopularniejszy obecnie na Starym Kontynencie jest Europejski System Opisu Kształcenia Językowego, w skrócie ESOKJ (Common European Framework of Reference for Languages – CEFRL). Można za jego pomocą określić biegłość w posługiwaniu się każdym z ponad dwudziestu oficjalnych języków UE za pomocą prostych stwierdzeń “potrafię… zrozumieć artykuły specjalistyczne / opowiedzieć o osobistych doświadczeniach / napisać list opisujący moje wrażenia”. Co oznaczają kolejne poziomy:

A1 – rozumiem słowa i proste wyrażenia, czytam ze zrozumieniem proste zdania i hasła informacyjne, mówię powoli i na nieskomplikowane tematy, rozmówcę rozumiem, jeśli mówi wolno i prostymi słowami, piszę krótkie, proste teksty (początkujący/a)

A2 – rozumiem proste komunikaty i ogłoszenia, z powodzeniem prowadzę rozmowy na nieabstrakcyjne tematy, wypowiadam się ciągami prostych zdań, piszę kilkuzdaniowe teksty (niższy średniozaawansowany/a)

B1 – potrafię zrozumieć język mówiony i teksty na tematy interesujące mnie prywatnie lub zawodowo, rozmawiam na tematy dotyczące życia codziennego bez uprzedniego przygotowania, relacjonuję wydarzenia i akcje książek i filmów, piszę proste teksty (średniozaawansowany/a)

B2 – rozumiem skomplikowane wypowiedzi i wykłady, a także większość filmów, czytam ze zrozumieniem artykuły w dziennikach i prozę, porozumiewam się płynnie i spontanicznie, w dyskusjach przedstawiam swoje zdanie i mogę je bronić za pomocą przejrzystych, rozbudowanych zdań, piszę rozprawki i opracowania na znane mi tematy (wyższy średniozaawansowany/a)

C1 – rozumiem długie, skomplikowane wypowiedzi, prawie wszystkie programy TV i filmy, czytam długie i złożone teksty literackie i specjalistyczne, nawet nie związane z moim zawodem, formułuję przejrzyste i szczegółowe wypowiedzi na temat skomplikowanych zagadnień, piszę długie i dobrze zorganizowane teksty, które dostosowuję do odbiorcy (zaawansowany/a)

C2 – nie mam jakichkolwiek trudności ze zrozumieniem rozmowy na żywo i nagranej bez względu na tempo i akcent, czytam wszelkie teksty bez względu na tematykę i poziom skomplikowania, podczas rozmowy lub dyskusji wyrażam się płynnie i logicznie, a moi rozmówcy są nieświadomi moich braków, potrafię napisać zróżnicowane pod względem stylu teksty oraz streszczenia i recenzje tekstów specjalistycznych i literackich (biegły/a)

Jeśli więc z ogłoszenia wynika, że znajomość konkretnego języka lub języków jest kwestią ważką, warto wykorzystać poręczność i powszechną znajomość Europejskiego Systemu Opisu Kształcenia Językowego. Twój zasób słownictwa i gramatyka, jaką się posługujesz mogą być różne. Zawsze rozumie się biernie – w tekstach – więcej niż jest się w stanie napisać, a w mowie używamy jeszcze mniej słów. Przeciętny Polak posługuje się w języku polskim czynnie kilkunastoma tysiącami słów, a biernie może znać (rzadkie przypadki) do stu tysięcy słów. W języku obcym te proporcje mogą być podobne lub większe – istnieją osoby, które rozumieją nawet trudne specjalistyczne teksty w języku obcym, ale nie umiałyby się nim posłużyć w rozmowie. Dlatego warto dookreślić, że znamy język na określonym poziomie i w mowie, i w piśmie
Umiejętności: język włoski – poziom C1 w mowie i piśmie (Certyfikat CELI 4 z czerwca 2017 r.)

Jeśli stanowisko wymaga znajomości słownictwa z konkretnej dziedziny, które akurat znasz, koniecznie o tym wspomnij:

Umiejętności: język niemiecki – poziom C1 w mowie i piśmie, w tym ukończony specjalistyczny kurs języka prawniczego w maju 2017 r.

I tyle wystarczy, CV z natury rzeczy jest punktowe. Jeśli zachodzi taka potrzeba, temat języków jeszcze bardziej możesz rozwinąć w liście motywacyjnym. Nawet jest to wskazane – jeśli twoja nowa praca opierać się będzie na handlu, może dużo zdziałać zdanie “Na wszystkich poprzednich stanowiskach posługiwałem się w codziennej pracy językiem rosyjskim, sprzedając klientowi rosyjskojęzycznemu towary o wartości…”.

Innym problemem w odpowiedzi na tytułowe pytanie jest samoświadomość poziomu języka. Jeśli masz certyfikat, kłopot z głowy. Jeśli nie, aby poznać obiektywny poziom swojego języka obcego, dobrze jest udać się do specjalisty/ki – czyli do korepetytora/ki lub do szkoły językowej – który/a zaordynuje odpowiednie testy. Wiele szkół stosuje testy poziomujące po to, aby przypisać kursantów do odpowiednich grup. Są to ich testy autorskie sprawdzające głównie słownictwo i gramatykę. Ale zdarzają się też bardziej kompleksowe testy oparte na jednym z uznanych egzaminów międzynarodowych – w języku angielskim są to np. IELTS, TOEFL, FCE, CAE, CPE; w języku francuskim DELF lub DALF. Jeśli bardzo ci zależy, możesz podejść z marszu do jednego z tych egzaminów. Nie jest to jednak tania impreza, koszt jednego podejścia to 500 złociszy wzwyż w zależności od egzaminu.

Jaką informację można w ten sposób uzyskać? Dla przykładu egzaminy Cambridge – BEC, KET, FCE, CAE, CPE – posługują się swoim “autorskim” systemem ocen.

Cambridge full scale

Skala ocen egzaminów Uniwersytetu Cambridge (źródło: http://www.cambridgeenglish.org/pl/exams-and-tests/cambridge-english-scale/)

Tę graficzną skalę łatwo przetłumaczyć na poziomy Europejskiego Systemu Opisu Kształcenia Językowego. Wystarczy, że kolumnę z posiadanym certyfikatem, potem swój wynik punktowy i po lewej stronie możesz odczytać poziom języka według ESOKJ. Podobne zestawienia są też dostępne dla innych popularnych egzaminów z języka angielskiego jak IELTS czy TOEFL.

Egzamin maturalny na poziomie podstawowym odpowiada poziomowi B1, matura rozszerzona to poziom B2, a matura dla klas dwujęzycznych – C1. Zdana dobrze – i stosunkowo niedawno – matura jest zatem solidną wskazówką na temat poziomu języka. A co jeśli nie masz certyfikatu, a do matury podszedłeś/podeszłaś długie lata temu? Jak zwykle w sytuacji, kiedy potrzebujesz informacji, możesz zapytać wujka Google, który powinien wskazać ci interaktywne testy internetowe.

Poważną wadą takich internetowych testów instant jest ich brak głębi. Znajomość języka to wszakże umiejętność wielopłaszczyznowa, składa się na nią wiele sprawności, które można pogrupować na różne sposoby – gramatyka, słownictwo, płynność mówienia, akcent. Albo umiejętność słuchania, mówienia, pisania i czytania. Testy internetowe badają w sposób niekontrolowany tylko niektóre aspekty językowe, zwykle gramatykę i słownictwo, czasem umiejętność zrozumienia tekstu i nagrań. Jak sprawdzić umiejętność mówienia przez Internet? Nie da się. Ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Kilka przydatnych linków dla tych, którzy muszą dowiedzieć się szybko, co wpisać w CV:

gramatyka i słownictwo wszystko w jednym słuchanie czytanie
angielski Pearson 1
Exam English 2
Oxford Online English Oxford Online English
niemiecki Deutsch Lernen 3
GLS German Courses
Goethe Institut
Transparent
francuski Akademija Oxford Institut Linguistique Adanet
BBC
Transparent 4
CNED
hiszpański Akademija Oxford
Spanish Test 5
Instituto Cervantes
rosyjski E-korepetycje Transparent 6
Learn Russian 7
1 Użyj plików “Speakout 2nd edition Placement Test” oraz “Speakout 2nd edition Placement Test Answer Key”. Rozbudowany test na gramatykę i słownictwo sprawdzający poziomy A2-C1.
2 Szybszy, mniej rozbudowany test na gramatykę i słownictwo.
3 Musisz odpowiedzieć prawidłowo na co najmniej 80% pytań, żeby przejść do kolejnego poziomu.
4 Nie podaje wyniku w skali ESOKJ.
5 Testuje poziomy A1-B2.
6 Nie podaje wyniku w skali ESOKJ.
7 Podaje wynik słowny (np. początkujący, średniozaawansowany, itp.).

Ostatnią kwestią do rozważenia jest to, czy wspominać w CV wszystkie języki, które się zna? To oczywiście zależy. Przede wszystkim znowu od profilu stanowiska, o które się ubiegasz, ale też tego, ile masz miejsca w CV (które przecież powinno zmieścić się na jednej stronie A4) i poziomu znajomości języków, które posiadłeś.

Jeśli znasz kilka języków na poziomie co najmniej komunikatywnym, powinieneś/powinnaś wspomnieć i opisać je wszystkie. Po pierwsze dlatego, że każdy dodatkowy język to atut, zwłaszcza w firmie prowadzącej działalność poza granicami państwa. Po drugie, opanowanie języka to ogromny wysiłek intelektualny, a znajomość kilku krzyczy “mam pojemną i sprawną głowę!”.

Jeśli znasz kilka języków, jednak część na poziomie co najmniej komunikatywnym, a część podstawowym, powinieneś/powinnaś skupić się na tych, które mogą być przydatne w twojej przyszłej pracy. Nie ma sensu wpisywanie języka rosyjskiego po kilku lekcjach online, po których możesz się przywitać i powiedzieć, ile masz lat. Niewiele różni się to od wypisywania zainteresowań w CV – jeśli dopiero wchodzisz na rynek pracy i nie masz czym wypełnić życiorysu, być może jest to sposób na powiedzenie czegoś o sobie rekruterowi. Jednak pracownikowi z choć kilkuletnim stażem pracy i jakimś doświadczeniem przystoi to mniej.

Natomiast jeśli znasz kilka języków i wszystkie na relatywnie niskim poziomie, skup się na tych, które są najbardziej przydatne z punktu widzenia stanowiska, o które się starasz i firmy, do której aplikujesz. Poczytaj o firmie, do jakich krajów sprzedają, z jakich krajów sprowadzają komponenty i materiały. A nade wszystko dokładnie przeanalizuj ogłoszenie.

Reasumując, odpowiedź na pytanie “jaki poziom języka wpisać sobie w CV” nie jest zatem prosta. Żeby poznać na nie odpowiedź, musisz odpowiedzieć sobie na kilka kluczowych pytań:
– Czy w ogłoszeniu o pracę wspomniana jest znajomość języka?
– Jeśli tak, to czy jest on wspomniany w sekcji “mile widziane”, czy “wymagane”?
– Na jakim poziomie znam swoje języki?
– Czy mam jakieś “papiery” na potwierdzenie znajomości języka?
– Jak szczegółowo opisywać znajomość języków na to konkretne stanowisko?