Zabawię się w językowego Beara Gryllsa i opowiem, jak unikać naturalnych pułapek językowych w korespondencji biznesowej, ale nie tylko.

Znaczenie słów typu biweekly

…lub bimonthly i biannually. Bi oznacza dwa, występuje też w tym znaczeniu w innych słowach – bisexual (biseksualny) czy bipartisan (czyli zakładający porozumienie dwóch partii).

Sęk w tym, że w słowach związanych z czasem bi ma dwa odmienne znaczenia. Biweekly znaczy co dwa tygodnie oraz dwa razy w tygodniu. Bimonthly znaczy co dwa miesiące oraz dwa razy w miesiącu. Biannually znaczy co dwa lata lub dwa razy w roku. Wprowadzić tego rodzaju nieścisłość do ważnej wiadomości to przepis na katastrofę.

Jak żyć, zapytasz. Nie lękaj się, odpowiem. Musisz być bardziej szczodry, a mniej oszczędny w słowach.

Zamiast biannually, napisz twice a year, jeśli masz na myśli dwa razy do roku, a once every two years, jeśli masz na myśli raz na dwa lata.

Zamiast bimontly, napisz twice a month, gdy chcesz wyrazić dwa razy w miesiącu, a once every two months, jeśli chcesz wyrazić raz na dwa miesiące.

Zamiast biweekly, użyj twice a week, gdy masz na myśli dwa razy w tygodniu i once every two weeks, jeśli masz na myśli raz na dwa tygodnie. W brytyjskim angielskim istnieje również słowo fortnightly, które oznacza co dwa tygodnie. Piękne to słowo, ale coraz rzadziej używane w Zjednoczonym Królestwie, a poza nim prawie w ogóle.

Format daty

Żyjemy w czterowymiarowym świecie – trzy wymiary przestrzenne i jeden czasowy. Truizmem jest powiedzieć, że w różnych krajach inaczej określa się adresy. W Niemczech mieszkania nie są ponumerowane, a jedynie oznaczone nazwiskami aktualnych mieszkańców. W Japonii, z wyłączeniem kilku miast, większość ulic nie ma nazw, a budynki numeruje się w kolejności powstawania.

Pułapki ukryte też są w określaniu czasu. Jedną, wyjątkowo wredną, zastawili na resztę świata Anglosasi. W większości krajów anglojęzycznych daty określa się od najmniejszej jednostki czasowej do największej – dzień, miesiąc, rok. Nie w Stanach Zjednoczonych. Tam jest to miesiąc, dzień, rok.

Pomyłki mogą mieć katastrofalne skutki. Umówić się na 5/7/2018 znaczy co innego dla Amerykanina, a co innego dla Brytyjczyka. Dla Amerykanina to siódmy maja, dla Brytyjczyka to piąty lipca. Angielski jest też międzynarodowym językiem biznesu, ale który angielski? Część świata uczy się standardu brytyjskiego, a część amerykańskiego. Więc niektórzy twoi rozmówcy byli uczeni brytyjskiego formatu daty, inni amerykańskiego. Żeby uniknąć koszmarnych pomyłek, musisz to zawsze brać pod uwagę. Poza tym w programach komputerowych zwykle można wybrać format daty i to też trzeba mieć na względzie , odczytując dane z nich uzyskane.

Jak uniknąć pułapki? Banalnie prosto – zawsze pisząc nazwę miesiąca słownie. Albo, o ile sytuacja na to pozwala, używając nazw skrótowych, czyli trzech pierwszych liter nazwy miesiąca. Międzynarodowe organizacje często określają obowiązujący format daty.

Korzystając z okazji przypominam, że nazwy miesięcy i dni w języku angielskim zawsze piszemy dużą literą.

AM i PM

Różnicy pomiędzy AM i PM przy określaniu godzin uczy się wcześnie na kursach angielskiego, ponieważ w krajach anglosaskich w codziennych interakcjach obowiązuje system dwunastogodzinny. System dwudziestoczterogodzinny przyjął się tylko na lotniskach i w wojsku. Skróty AM i PM pochodzą z łaciny i znaczą ante meridiem czyli przed południem i post meridiem czyli… po południu. Zatem punktem odniesienia jest południe – to ważne.

Ten prosty na pierwszy rzut oka system rodzi wiele pytań. Po pierwsze co z samym południem i północą. Czy 12 AM to południe czy północ? A 12 PM? Niektórzy uczniowie zakładają, że godzina późniejsza, środek nocy to musi być PM, a godzina wczesna musi być oznaczona AM. A to pułapka.

Ponieważ AM oznacza PRZED południem, samo południe i kolejna po nim godzina oznaczane są PM. Północ, z racji tego że stanowi granicę pomiędzy datami, następuje wcześniej w ciągu dnia – przed południem (ante meridiem) – i jest oznaczana AM.

Jeszcze raz: południe to 12 PM. Dziesięć minut po południu to 12.10 PM. Północ to 12 AM. Dwadzieścia minut po północy to 12.20 AM. Tłumacząc na polski system, godziny od 12.00:00 do 23.59:59 to PM. Godziny od 24.00 do 11:59:59 to AM.

Aby uniknąć pułapki, można też oznaczać północ jako godzinę 00:00 AM. To ją skutecznie odróżni od południa. Oprócz tego, gdy masz na myśli pełne godziny, możesz znów być bardziej szczodry w znakach i napisać słownie midday lub noon oraz midnight.

Po drugie, gdyby podejść do sprawy drobiazgowo, samo południe nie jest ani AM, ani PM ze względu na to, co te skróty oznaczają. O ile nie mówisz o kwestiach bardzo technicznych, starcie rakiety itp., nigdy nie odnosisz się dokładnie do punktu, który nazywamy południem. W praktyce zawsze odnosisz się orientacyjnie do godziny 12.00 – nawet gdy masz na myśli spotkanie o pełnej godzinie, przy zachowaniu największej dokładności zaczniesz je kilkanaście sekund po punkcie dnia, który zwykliśmy nazywać południem. Jeśli jednak zależy ci na najpełniejszej precyzji, znowu, zapisz godzinę słownie, jako midday lub noon.

Dodam, że AM pisane jest też małymi literami, am; bez kropek i z kropkami, A.M., a.m., lub czasem nawet jeszcze bardziej skrótowo “a”. Podobnie rzecz ma się z PM, pm, P.M., p.m., p. Pomiędzy godziną a am i pm można wstawić spację, ale nie trzeba.

Yours sincerely / Yours faithfully

Oba te formalne zwroty tłumaczone są jako z poważaniem. Stosuje się je jednak w nieco innych sytuacjach.

Yours sincerely, sincerely yours lub po prostu sincerely używane jest, gdy w nagłówku wiadomości wspomnieliśmy imię i/lub nazwisko adresata. Jeśli więc zaczniesz wiadomość na przykład Dear Mr Henderson, lub Dear Mrs Henderson, zakończysz ją Yours sincerely.

Jeżeli jednak nie znasz danych adresata lub piszesz raczej do instytucji, a nie konkretnej osoby i zaczynasz wiadomość na przykład od Dear Sir, Dear Madam lub Dear Sir or Madam, zakończysz ją Yours faithfully.

Innymi słowy, pisanie do znanej osoby wymaga szczerości (sincerity), a do nieznanej wierności (faithfulness).

Jednakże to rozróżnienie odchodzi powoli do lamusa. Trzyma się jeszcze względnie mocno w brytyjskiej odmianie angielskiego, ale wielu Amerykanów nawet o nim nie słyszało. Ponadto Amerykanie znacznie rzadziej używają wyrażeń zawierających faithfully. Wszystko to raczej konwencja, kwestia dobrego smaku niż twarda zasada. Przypomina kwestię stosowania witam na początku wiadomości. Na niektórych witam działa jak płachta na byka, na innych nie robi wrażenia. Dlatego na wszelki wypadek powinno się pamiętać o tych różnicach.