Najciekawsze podręczniki do nauki języka to takie, z których nauczysz się nie tylko języka.

Zacnym przykładem takiego podręcznika jest “Angielski w marketingu, promocji i reklamie” z podtytułem “Insights into Marketing Vocabulary Learn Manage, and Create”, który sam siebie plasuje na poziomie B1-B2. Autorkami są Malwina Dietrich i dr Alicja Fandrejewska, wykładowczynie biznesowego angielskiego Akademii Leona Koźmińskiego, obie lektorki języka angielskiego z wieloletnim doświadczeniem.

Forma podręcznika nie może być bardziej schematyczna – każdy rozdział ma identyczną strukturę, jak ze sztancy, najpierw tekst wyjaśniający zagadnienie z dziedziny marketingu, reklamy, promocji w podrozdziale nazwanym “Learn”, z którego oprócz słownictwa czytelnik, kursant czy student nauczy się czegoś o marketingu, reklamie bądź promocji. Zakres omawianych zagadnień jest rozległy, od marketing research, poprzez brand image and customer value, brand loyalty do corporate social responsibility, influencer marketing i marketingu politycznego (a wybrałem tylko niektóre, te z jakichś względów najciekawsze dla mnie).

Po “Learn” następuje “Manage” – kilka pytań na zrozumienie tekstu i dalej ćwiczenia na słownictwo (słowa podkreślone w tekście, więc nie trzeba błądzić po ciemku). Kolejne ćwiczenie to propozycja dokonania podsumowania tekstu z początku rozdziału, zawsze z pomocą odświeżającego pamięć diagramu zawierającego najważniejsze jego punkty. Ostatnim w tym podrozdziale jest kwiz na zrozumienie treści marketingowych z tekstu. Można go ugryźć ustnie lub pisemnie, wykorzystując tym samym nowo zdobyte zasoby językowe jako narzędzie, a nie jako cel sam w sobie.

Ostatnie ćwiczenie jest z tych, które tygryski lubią najbardziej, to prawdziwa bomba – najobszerniejsze i najbardziej wymagające zadanie – studium przypadku w podrozdziale zatytułowanym “Create”. Autorki starannie przygotowują podłoże pod ćwiczenie, opisują sytuacje z życia marketingowca, które wyglądają na autentyczne, a potem atakują poleceniem analizy i sporządzenia tekstu użytkowego. Opis sam w sobie może być obfitym źródłem języka, a zadanie stanowi ciekawy, wymagający użycia szerokich zasobów słownictwa i gramatyki mini-projekt.

Przy czym autorki nie pozostawiają studenta czy też nauczyciela realizującego podręcznik samemu sobie, ponieważ książka oferuje szczegółowy klucz. O ile w przypadku ćwiczeń zamkniętych, z prostymi odpowiedziami, to absolutny standard, to w przypadku dłuższych form, zadań kreatywnych wiele podręczników kapituluje i nie podaje przykładów odpowiedzi. “Angielski w marketingu, promocji i reklamie” stoi w tej kwestii po jasnej stronie mocy.

Za schematycznością formy książki kryje się zatem natłok języka specjalistycznego, solidna dawka ćwiczeń sprawdzających objęcie umysłem tego języka, a także nawał informacji o marketingu, promocji i reklamie. Każdy rozdział kończy spis odnośników do publikacji, stron internetowych, artykułów z Wikipedii, odpowiedzi z Quora.com czy filmów dostępnych online, które posłużyły do napisania tekstu wstępnego. Uczeń czy student, ewentualnie samouk może więc poszerzać dalej wiedzę na temat marketingu i angielskie słownictwo z nim związane.

Książkę kończy glosariusz angielsko-polski i polsko-angielski terminologii, który jest raczej kusy, bo siedmiostronicowy. Jej szata graficzna jest bardzo prosta, jak we wszystkich pozycjach wydawnictwa POLTEXT, które wpadły w me ręce – oparta na tekście, odarta z grafiki. Jak to mawiają Anglosasi: non-nonsense. W sam raz dla dorosłego profesjonalisty / dorosłej profesjonalistki lub studenta/studentki, na zajęcia uniwersyteckie, kurs angielskiego biznesowego lub do nauki samodzielnej. Polecam, jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o marketingu, reklamie lub promocji, a przy okazji nauczyć się trochę angielskiego. Albo vice versa – jeśli chcesz nauczyć się trochę angielskiego, a przy okazji dowiedzieć czegoś o tych dziedzinach.