Niezliczone są anglicyzmy w języku Polaków. To zrozumiałe, kultura amerykańska dominuje na całym świecie, niemiecki zespół Rammstein nawet stworzył utwór-komentarz na ten temat, więc nie jesteśmy w tym umiłowaniu angielskich słów odosobnieni. Wiatr historii czasem jednak odwracał swój kierunek i to polszczyzna wpływała na angielszczyznę. Co prawda to lekki kapuśniaczek w porównaniu z ulewą angielskich słów zalewających słownik języka polskiego, ale jest kilka polskich zwrotów lub zwrotów związanych z Polską, które są używane przez anglojęzycznych na co dzień.

kielbasa

Nie “sausage”, ale właśnie “kielbasa”, rzecz jasna bez polskiego “ł”, wymawiane /kiːlˈbasə/, to nazwa – jakże by inaczej – kilku rodzajów kiełbas jadanych w Stanach Zjednoczonych w rejonach z dużą przeszłą lub teraźniejszą diasporą Polaków, to jest na północnym-wschodzie kraju w stanach takich jak Pennsylvania, Wisconsin, Michigan czy Illinois.

Na tym kulinarne wpływy polskiej kultury na amerykańską się nie kończą. W tych samych rejonach znane są również “paczki”, “babka” i “pierogis”. Chociaż te ostatnie są spożywane w całej Europie Wschodniej, nazwę swoją w angielskim wzięły z polskiego.

polack / polak / polock

Słowo to nie powinno być nadużywane, jest bowiem pogardliwym określeniem na osobę pochodzenia polskiego, jest odpowiednikiem rodzimego “polaczka”. Pochodzi najprawdopodobniej od polskiego słowa “Polak” i podobnie jest wymawiane, trzeba jednak zauważyć, że szwedzkie słowo “polack” również oznaczające Polaka wygląda podobnie i nie można wykluczyć, że też miało wpływ na powstanie tego oszczerczego określenia w języku angielskim.

Tak się złożyło, że “pollock” to też nazwa ryby z rodziny dorszowatych po polsku zwanej rdzawcem. Nazwa ryby z Polakami nie ma jednak nic wspólnego, nie jest na przykład biało-czerwona…

do the Poznan

“Robić Poznań” brzmi jak jakaś młodzieżowa wersja swojskiego “zrobić komuś Sajgon”, ale to ślepy trop. Oznacza bowiem kibicowską celebrację zdobytego gola, polegającą na skakaniu tyłem do boiska z rękami założonymi na ramionach sąsiadów. Angielscy kibice podpatrzyli ten zwyczaj od kibiców poznańskich podczas marszu Lecha Poznań przez europejskie puchary w sezonie 2010/2011. W 2019 roku „the Poznań” trafiło nawet do słownika języka angielskiego Cambridge.

you forgot about Poland

“You forgot about Poland” to lekko humorystyczny, nieco slangowy komentarz, który stosuje się w Stanach Zjednoczonych, gdy ktoś z braku lepszych argumentów w dyskusji zaczyna używać argumentów naciąganych lub po prostu głupich. Kwestię tę wypowiedział George W. Bush w czasie debaty ze swoim kontrkandydatem Johnem Kerrym przed wyborami prezydenckimi w roku 2004, gdy ten skrytykował go za zbudowanie zbyt wąskiej koalicji państw przed atakiem na Irak kilka lat wcześniej. “W koalicji były tylko trzy kraje, Australia, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone” – powiedział Kerry. Na co Bush odparł “zapomniał pan o Polsce”. Sęk w tym, że zaangażowanie Polski w tej wojnie było co najwyżej symboliczne, z czego amerykańska opinia publiczna doskonale zdawała sobie sprawę. Wymianę zdań między panami można obejrzeć na YouTube, gdy wpisze się “you forgot about Poland”.

Na koniec kontrowersje. “Spruce” to słowo oznaczające świerk lub drewno świerkowe. Niekiedy w Internecie można przeczytać, że pochodzi ono od polskiego “z Prus” i zostało zasiane w angielszczyźnie przez hanzeatyckich kupców sprowadzających drewno świerka z Prus Książęcych do Anglii. Przy takiej interpretacji opiera się przecież nieomylna (mrug mrug) Wikipedia. Kłopot w tym, że żaden słownik etymologiczny tego nie potwierdza, to najpewniej przykład tak zwanej “etymologii ludowej” czyli odczuwanego przez użytkowników języka związku pomiędzy dwoma wyrazami, który historycznie rzecz biorąc nie jest prawdziwy. Dla przykładu nazwa “Włochy” nie pochodzi od włosów, chociaż można by mieć takie wrażenie.